Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Dobór sprzętu

X-Socks

Cena

OD
DO
Nie znaleziono żadnego produktu

Skarpety mogą być czymś więcej niż tylko częścią ubrania. Mogą podtrzymywać mięśnie, stabilizować ścięgna i wiązadła, regulować funkcje skóry, pomagać w poruszaniu się i zapewniać odpowiednią temperaturę. Zespołowi lekarzy sportowych, ekspertów bioniki (nauka zajmująca się funkcjonowaniem organizmów żywych i wykorzystaniu tego przy konstrukcji urządzeń opartych na podobnych założeniach funkcyjnych), biomechaników, ortopedów i specjalistów od materiałów udało się sprostać temu wyzwaniu.

Natura jest naszym wzorcem

Podstawowe założenia przy konstruowaniu skarpet X-Socks opierały się na prawach natury. W tak naturalnych procesach jakimi są metabolizm i poruszanie się maksymalny efekt osiąga się przy minimalnym zużyciu energii. Mięśnie mogłyby być silniejsze niż są. One przecież nie tylko poruszają ciałem, ale też utrzymują je i stabilizują. Bionicy dostarczają nam jak najwięcej informacji, których potrzebujemy, aby stworzyć jak doskonalszy produkt.

Głównym zadaniem naszych specjalistów z działu badań i rozwoju było znalezienie takich rozwiązań, które pozwalałyby stopie na optymalne funkcjonowanie wykształcone na drodze ewolucji w ciągu tysięcy lat chodzenia boso, nawet dzisiaj, gdy noszenie butów stało się koniecznością.

Ewolucja uczyniła z naszych stóp wspaniałe, kompleksowe automaty zdolne do niewiarygodnych wyczynów. To właśnie na nich opiera się ciężar całego ciała, a przy każdym stawianym przez nas kroku działają jak absorbery drgań, wstrząsów. W zależności od ilości pracy, jaką mają do wykonania nasze stopy mogą „wydalić” nawet do 60g wilgoci dziennie w formie pocenia się. I oczywiście, narażone są na dodatkowy mechaniczny ucisk wywierany przez obuwie. Jednym słowem - nasze stopy mają do wykonania „ciężką” robotę i nigdy nie dostają urlopu.

Istoty ludzkie zmieniały się na drodze ewolucji, a wraz z nimi zmieniały się buty. Gruba, sztywna skóra była używana żeby osłonić podeszwę stóp, buty wypychano słomą aby ochronić stopy przed zimnem, wynaleziono klamry, zapięcia i sznurowadła. Ale gruboskórne obuwie wrzynało się w skórę i ocierało (odparzało) te części stopy, które nie były wyposażone w naturalną wyściółkę np. podbicie, piętę i boki stopy.

Najlepsze rozwiązanie do dzisiaj to grubsza skarpeta, która daje lepsze zabezpieczenie przed otarciami. Niemniej, to jest tylko złudzenie. Ciepło nie może po prostu uciec, a skóra się poci i w wyniku tego staje się rozpulchniona. Stopy się pocą, ale wilgoć pochodząca z potu nie może znaleźć ujścia, bo obuwie jest zbyt przylegające. W rezultacie skóra staje się wilgotna, pozostaje coraz bardziej mokra i ostatecznie traci swoją elastyczność. Wiemy, co się dzieje, kiedy siedzimy zbyt długo w ciepłej wodzie – na przykład podczas długiej kąpieli. Zjawisko to nazywamy „Bathtub Effect”. Rozmoczona skóra jest szczególnie podatna na zranienia. Ocieranie przez obuwie szybko uszkadza rozmoczoną skórę i w rezultacie powstają na niej otarcia i pęcherze.

Rozwiązanie

Rozwiązanie jest proste. Kiedy chodzimy boso nie powstają pęcherze, ponieważ ciepło i pochodząca z niego wilgoć jest w stanie szybko odparować. Aby stopy nie były narażone na powstawanie pęcherzy, otarć, odparzeń i odgnieceń, muszą być suche i należy im zapewnić doskonałą wentylację. Ponadto, anatomicznie wrażliwe powierzchnie muszą otrzymać wystarczającą ochronę przed tarciem i uciskiem.

Chodzenie boso jest tym, do czego natura zmierzała

Punktem wyjścia dla technologów z laboratoriów X-Socksa było więc przekonanie, że nagie stopy spełniałyby swoje zadanie doskonale – gdyby nie to, że naraziliśmy je na różne wahania temperatury i poziomu wilgoci, powstałe w następstwie noszenia obuwia. Odtworzenie naturalnych warunków i zapewnienie stopom optymalnej temperatury i wilgoci, jakie miały przy chodzeniu boso w zamkniętym środowisku buta, było dla naukowców prawdziwym wyzwaniem.